Mini Forum

Prawdy Serca

Dodaj komentarz

743 komentarzy

  1. Henryk

     /  24 Listopad 2014

    CO SIE DZIALO GRZEGORZU?

  2. Witam całym Sercem wszystkich którzy przyjaźnią się z Prawdą Serca i zapraszam do dzielenia się odczuciami swych własnych serduszek. Grzegorz

  3. Piotrek

     /  23 Listopad 2014

    Dziękuję :)

  4. Elżbieta

     /  22 Listopad 2014

    Dziękuję ci Grzegorzu. To wielkie szczęście i pomoc dla nas.

  5. W najbliższą niedziele 23.11.2014 po przerwie wznawiam wpisy na stronie. Pozdrawiam wszystkich czytelników i całym sercem zapraszam.

  6. Mikołaj

     /  21 Listopad 2014

    no nareszcie strona odżyła

  7. Nika

     /  4 Październik 2014

    :( .Może możemy jakoś pomóc

  8. Ania

     /  1 Październik 2014

    Bardzo dziękuję. W takim razie zaczynam szukać odpowiedniego miejsca spotkania i miejsc noclegowych.

  9. Bardzo chętnie przyjadę do Poznania, jeśli jest taka inicjatywa i chcecie pomóc. Należy znaleźć miejsce na spotkanie i namiary na dostępny nocleg dla uczestników. Ja napiszę o tym na stronie, a ktoś z Was może przyjąć zgłoszenia uczestników jako swój wkład pracą w spotkanie. Cała filozofia. Do zobaczenia.

  10. Ania

     /  30 Wrzesień 2014

    Bardzo się cieszę za ofiarowaną pomoc, ale poczekamy na decyzję Grzegorza, co do spotkania. Na wszelki wypadek podam mój nr telefonu 666 173 840.

  11. Danuta

     /  29 Wrzesień 2014

    Aniu, mieszkam blisko Poznania i chętnie pomogę w zorganizowaniu spotkania .
    Pozdrawiam.

  12. Elżbieta

     /  29 Wrzesień 2014

    Kochani, tak w najmniejszym skrócie.
    Od jakiegoś czasu zespalam swą duszę z ciałem. Dzisiaj odczułam, że ma dusza powróciła z obszarów astralnych, nisko wibracyjnych. Czy to ma sens? Odczułam również, że teraz jestem gotowa, aby wejść w przestrzenie astralne w mym sercu. Może ktoś z was doświadczył czegoś takiego? To chyba dość trudny temat, dlatego chciałabym prosić również Grzegorza o opinię.

  13. Piotrek

     /  29 Wrzesień 2014

    Witaj Aniu, mieszkam w okolicach Poznania. Chętnie wezmę udział w spotkaniu i pomogę w jego organizacji :).

  14. Ania

     /  29 Wrzesień 2014

    Przerywając Wasze rozmowy (za co przepraszam), chciałabym wrócić do spotkania w Poznaniu. Jeżeli jest ktoś z Was z Poznania lub z okolic, ale zechciałby mi pomóc, to bardzo chętnie podejmę się organizacji spotkania. Oczywiście jeżeli Ty Grzegorzu zechcesz dać wskazówki i poprowadzić to spotkanie. Przyznam się że nigdy nie organizowałam spotkań a że mój czas dzielę dodatkowo na opiekę nad chorym ojcem, dlatego bezpieczniej czułabym się z czyjąś pomocą.

  15. JoannaB

     /  28 Wrzesień 2014

    Grzesiu, a ja myślałam, że połączenie ze Stwórcą, bez pośrednictwa (nawet bez pośrednictwa ducha) jest celem doświadczeń nas jako ludzi, dusze … cokolwiek jeszcze. Dla mnie Stwórca to Stwórca, żadnej innej nazwy nie stosuję, bo i po co? Nie nazywam Stwórcy: Duchem, Uniwersum, Źródłem itd itp bo … ponoć różnie można wtedy duchowo zawędrować, niekoniecznie tam, gdzie byśmy w sercu naszym chcieli. Może jestem w błędzie, jednak tak właśnie to czuję.

  16. Pisałem o duszach wcześniej Dusza jest nieśmiertelna jest energią, ale można ją np uwięzić lub zubożyć. To cząstka naszego ducha i to z nim połączenie rozwiązuje te dylematy

  17. Dominika

     /  27 Wrzesień 2014

    Dziekuje Grzegorzu ,własnie tak czułam ze energia spokoju .To było jakiś czas temu i akurat byłam poddenerwowana .Wiec wszystko jasne:)
    Od jakiegoś czasu nurtuje mnie i nie tylko mnie , pytanie czy dusza jest nieśmiertelna.
    W zwiazku tym co odczuwa i pisze Grzegorz jako cytat To rodzaj miłej opieki właściciela stada, stawianego wam jako stwórca, często bóg, który się wami opiekuje, aż do czasu złożenia was na swoim stole, lub skierowania duszy jako rodzaju biopaliwa w wielkiej męczarni. Wyciskana jest z niej energia dla innych światów, ich urządzeń, czy statków kosmicznych.
    Będe wdzięczna za odpowiedz :)

  18. GOŁĄB
    Fragment książki PTAKI Prawdziwi Mistrzowie Ziemi
    dla (forumowiczow)

    Praca Gołębia jako uczestnika waszego społeczeństwa, waszej wielkiej rodziny istot Ziemi, jest niezwykle szeroka. Jego droga nauk dla was jest niebywale piękna i uczy was tak efektywnie, że często czynicie przyjaźń z nim. Ma Gołąb zapis światła JAM JEST, przenika was wielowymiarowością swych nauk, a potęgą swego głosu, gruchania, rozbija blokady przed miłością w waszych sercach. Tonacje jego głosu trafiają tam precyzyjnie, dlatego nie sposób Gołębia nie kochać, bo on sam kocha wszystkich. Przyozdabia go wiele barw upierzenia, choć w szacie, w której spotykacie go w naturze, czuje się najlepiej, gdyż to on sam taki wystrój sobie na spotkanie z wami przybrał.
    Ukochani. Gołąb to nie tylko wasz przyjaciel, bo przyjaźń często staje się mocnym fundamentem do miłości, która między wami powstaje. Spójrzcie na niego i odczujcie, że łatwo kochać Gołębia. Popatrzcie jak wdzięczy się do was, jak miłością opatula wasze przestrzenie, a gruchaniem rozbija wasze zmartwienia, wprowadzając was w przestrzenie miłości, tak w was jak i na zewnątrz.
    Połączcie się sercem z Gołębiem, gdy spotkacie go na swej drodze, on otwiera je na wasz widok, wznosząc te piękne energie w przestrzeń. Potrafi wzbić się wysoko, bo czuje, że miłość w nim nie ma ograniczeń i ta miłość zawsze odnajdzie drogę. Gołąb zna wszystkie języki, bo miłość w języku jego serca jest jedynym językiem, którym porozumieją się wszystkie istoty wszechświata, dlatego obrał też funkcję listonosza w waszych przestrzeni.
    Przypatrzcie się Gołębiom jak bardzo się kochają, jak pary, które tworzą zdumiewająco są trwałe, jak czule opiekują się swoją rodziną, do której przygarną każdego z was, kto sercem się z nimi połączy. Przyjął Gołąb zadań bez liku, tworzy swe gniazda w całych przestrzeniach Ziemi, choć czasem trzymacie go w swych klatkach, on zawsze pozostaje wolny, bo nie sposób miłości uwięzić. Posiada dar odnajdywania drogi, gdyż jest zsynchronizowany z Ziemią, z całymi jej przestrzeniami i szczegółową mapę ma zapisaną w sercu, bez potrzeby znajomości szlaków, tak jak czynią to inne ptaki. Potrafi Gołąb oczyszczać waszą duszę, bo sam jest duszą wzniesioną, wielowymiarową boską istotą. To tylko pozór w waszej ziemskiej nauce, że jest on tylko ptakiem. Duch Gołębia przenika was spokojem, uwalnia się wam agresja, dlatego kojarzyliście go z pokojem, przyjmując go jako jego symbol.
    Patrzy Gołąb na was cierpliwie, na wasze żmudne nauki, że wreszcie w nim zobaczycie brata naprawdę równego sobie. Wasz umysł, którym się posługiwaliście, z którego byliście dumni, zostawił wam spuściznę zniszczeń tak cudnych przestrzeni Ziemi, których Gołąb nigdy by nie skalał. Wdzięczność, którą wyrażacie, daje temu mistrzowi spełnienie, który krył się pod tym niewielkim pięknym upierzeniem, a przy zamkniętym waszym sercu nie zauważaliście jak wielkie serce tam bije.

  19. dominika

     /  27 Wrzesień 2014

    Witajcie:) Elżbieto ja miałam podobnie w dzieciństwie strach przed byciem samemu w domu. Ciekawe skąd to się wzieło.A co do gołebia to włąsnie też mam prośbe do Grzegorza by napisał cna temat troszle jaka energie niesie? Bo mi się wydaje że energie spokoju.?

  20. Agnieszka

     /  27 Wrzesień 2014

    Kochana Elżbieto,dziękuję że dzielisz się z Nami swoimi doswiadczeniami.Wielu z Nas mogło by opisać swoje .. podobne do Twoich..Teraz kiedy mamy większą świadomość i zaczynamy posługiwać się mocą serca, powiązania z Naszymi ,,nauczycielami,, rozpuszcza nasza miłość.Mam podobną pracę i uświadamiam sobie w jakiej iluzji Umysłu tkwiłam.Jednak w moim przypadku posługiwanie się wszechmiłującym sercem to proces który trwa i ciągle coś jest do ,,przepracowania,,w sobie..Przytulam Cię bardzo ciepło.

  21. Elżbieta

     /  27 Wrzesień 2014

    Chciałam napisać parę słów na pytanie Dawida. W chrześcijaństwie od zawsze panowało przeświadczenie, że istota demoniczna może opętać tylko złego człowieka. Ja nie byłam i nie jestem przysłowiowym, złym człowiekiem, a mimo to wzięłam sobie na to życie dość trudne doświadczenie. Powiedzmy, że w nieświadomości przyjęłam do swego ciała właśnie taką istotę. Nagle pojawiła się we mnie jakaś nadprzyrodzona siła. Chciałam wszystko oczyszczać i wszystkich uzdrawiać. Gdy zorientowałam się, że coś jest nie tak, zwróciłam się o pomoc do Grzegorza. I zwyczajnie nakierował mnie na serce i miłość w nim. Cały czas myślałam, że jestem w sercu, ale okazało się, że byłam w głowie. Wszystkie dary, które otrzymałam od tych istot i wszystkie doświadczenia związane z tym przetwarzam w swym sercu na miłość. Jestem wdzięczna, że mogłam tego wszystkiego doświadczyć, bo dzisiaj już wiem, kim jestem. Me energie wznoszą się i odpowiednio do tego energie tej ciemnej istoty opuszczają mnie. Tak wybrała moja dusza, aby zakończyć doświadczenia starego świata. Powrócę jeszcze do chrześcijaństwa i aniołów. Chcę się podzielić z wami swym doświadczeniem. Jako malutkie dziecko bardzo się bałam. Zostałam sama w domu. Zwróciłam się do Jezusa tymi słowami: „Jezu, ty wiesz, gdzie jest moja mama. Szepnij jej słówko do uszka, a ona usłyszy cię i szybko wróci do domu.” W tym samym momencie zobaczyłam anioła pod postacią dziewczynki, o długich blond włosach, w sukni do ziemi, z rączkami złożonymi do modlitwy. Przestałam się bać. Gdy mama poruszyła klamką od drzwi, anioł znikł. Teraz powróciły obrazy z dzieciństwa i zobaczyłam ponownie tego anioła, a raczej prawdę o nim. Jego światło było zimne, a pod tym światłem zobaczyłam kontury przygarbionej ciemnej istoty. To był ten piękny anioł, którym przechwalałam się znajomym przez wiele lat. Czułam się wręcz wyjątkowa, że mnie odwiedził. Prawda może jest przykra, ale dobrze, że się obnażyła.
    Długo zastanawiałam się, czy podzielić się tym z wami. Ale wchodzimy w nowy, boski świat. Tamten już odchodzi. Kocham was.

  22. Elżbieta

     /  26 Wrzesień 2014

    Witajcie kochani,
    dzisiaj na moim parapecie rozgościła się piękna gołębica. Miała smukłą, długą szyję, była biała, w niektórych miejscach końcówki piór były szarobrązowe. Patrzyła na mnie i czułam, że chce mi coś przekazać. Czy ktoś może wie, co może ten ptak oznaczać? To piękne, jak zwierzęta i ptaki komunikują się z nami.
    Elżbieta

  23. Tak pokrótce to Sarna niesie świadomość wznoszenia się. Daje prawdę o tym, o Twojej gotowości do niej. Połącz się z nią sercem, a sam zbierzesz odlotowe teksty dla siebie. Nie mam monopolu na rozmawianie sercem. Może napiszę o Zwierzętach książkę, o tym kim są naprawdę te istoty i co mają dla nas do przekazania.

  24. Dawid, wszyscy zaprzedaliśmy swoje dusze, aby móc dostrzec swoje własne zniewolenie, które wyłącznie sobie czyniliśmy. Uwalniamy stopniowo się od tych mocy, gdy wypełniamy swoje serce miłością, czyli tą jedyną mocą uwalniającą nas z wszelkich demonicznych zapięć.
    Nie „zbawiaj” nikogo na siłę, gdyż nie wiesz, w co dana osoba chce się jeszcze bawić :)

  25. HaniaK

     /  24 Wrzesień 2014

    Aniu, jeśli je zorganizujesz, :)

  26. Ania

     /  24 Wrzesień 2014

    Mam pytanie, czy jest przewidziane spotkanie w Poznaniu. Nie ukrywam, że mam problem z uczestnictwem w spotkaniach w innych miastach. Staram się czytać na bieżąco każdy temat, ale brak mi bezpośrednich rozmów.
    pozdrawiam i dziękuję

    Przeniesiono z Księgi Gości

  27. DAWID

     /  24 Wrzesień 2014

    PYTANIE DO GRZEGORZA LUB ADRIANA: JAK MOZNA POMOC KOMUS KTO ZAPRZEDAL DUSZE DIABLU? OCZYWISCIE KAZDY, KTO COS MA TU DO POWIEDZENIA, NICH WTRACI SWOJA ODPOWIEDZ.

  28. Wchodzi świat Piotrek o którym Grześ pisze.

  29. Piotrek

     /  23 Wrzesień 2014

    Chciałbym podzielić się z Wami wspaniałym doświadczeniem z minionego weekendu.
    Od jakiegoś czasu chodząc z moją żoną na spacery nieustannie spotykamy zwierzęta powszechnie uznawane za „dzikie”, podchodzą one do nas zachowując dystans kilku, kilkunastometrowy. Obserwują z wielką ciekawością, zatrzymujemy się wtedy i obserwujemy się nawzajem. Trwa to kilka minut, po czym zwierzęta odchodzą.
    Jednak ostatniej niedzieli wydarzyło się coś naprawdę wspaniałego. Do naszego ogrodu przyszła sarenka, piękna, wspaniała sarenka. Dodam tylko, że mieszkamy pod Poznaniem, w miejscu dość ruchliwym i gęsto zaludnionym. Zwierzak, by nas odwiedzić musiał pokonać całe osiedle domów jednorodzinnych. Sarenka wygodnie położyła się na trawniku i spędziła z nami około 2 godzin. Czasami się przechadzała, większość czasu jednak leżała i obserwowała. Co ciekawe nasz pies, nie reagował zupełnie jakby jej nie zauważając.
    Było to piękne i poruszające doświadczenie dla mnie i całej naszej rodziny.
    Macie podobne doświadczenia?
    pozdrawiam WAS

  30. Sławek

     /  12 Wrzesień 2014

    Mogę na teraz napisać to tak, wiem czemu Joanna tak pisze, wiem do czego doszedł Miłosz, znam tok myślenia Jurka i wiem czemu nic nie możesz znaleść ja wiem o co wam chodzi. dla mnie dowodzi to jedności nas wszystkich . Jak Grzesiek pisze że nie możemy jeść naszych wspólbraci to za jakiś czas nikt tego nie będzie robił , nawet jak go nie czyta. Na tą chwile tak mogę to wyjasnić. Nie jesteśmy oddzielni to tylko złudzenie :)

  31. JoannaB

     /  12 Wrzesień 2014

    @Sławku, nie wiem co masz na myśli pisząc, że nigdzie nie można przeczytać o tym co jest pisane na tym forum bo akurat ja czytałam całkiem dużo literatury o tej tematyce. Nie przytoczę teraz tytułów ani autorów bo przeczytałam i odsunęłam mentalnie. Ale jak chcesz, to przecież wszystko to możesz „wyczytać” z jednego pola świadomości prawda? ;)
    Mam też wrażenie, że to wszystko i tak kręci się wokół jakichś teorii wyprodukowanych głównie przez umysł i w sumie jest nieistotne. Ot taka zabawa, jak gra komputerowa z wieloma możliwymi zakończeniami. Teraz czytam bardzo, ale to bardzo sporadycznie i ciągle mam nadzieję, że przeczytam coś odkrywczego, a tu nic… już teraz widzę że wszyscy piszą o tym samym.

  32. Sławek

     /  12 Wrzesień 2014

    Nawet przesłanie jest o tym o czym dziś myślałem o odżywianiu. :)

  33. Sławek

     /  12 Wrzesień 2014

    Tak was czytam i powiem tak. Jest coś takiego jak zbiorowa świadomość. Cokolwiek Grześ czy Miłosz czy Jurek i inni czy to napiszą czy do czegoś dojdą ,jest to do dyspozycji pojedynczej świadomości. Z skąd taki wniosek bo nigdzie nie można ani przeczytać ani znaleść tego co myślicie a mimo wszystko jak was się czyta to tak jak siebie i swoje wnioski. Tak naprawdę to każdy napisał prawdę. I to wszystko jest do dyspozycji jednej świadomości ponieważ jest już w zbiorowej świadomości. Mamy coś takiego jak bazę danych z której każdy może korzystać. I zdaje się to jest ta nowa siatka :). Czy jakkolwiek to nazwiecie :)

  34. Jurek

     /  12 Wrzesień 2014

    Czasem się po prostu czegoś nie czuje i tyle. Nie mam zamkniętego serca ani umysłu.Nie skupiam się jedynie na sercu, trochę spychając przy tym na bok umysł nasz kochany ludzki, z jego unikatowym sposobem postrzegania. Mam odczucie, że za często czytam o tym, że umysł ludzki jest głównym źrodłem problemów, ponieważ za prawdę wziął kłamstwa i odwrotnie, ale myślę, że to właśnie to sprawia, że bycie człowiekiem to wyzwanie dla duszy. Nic nie jest wyryte w kamieniu gdy dusza tutaj schodzi, jest ogrom składników w tej wielkiej zupie, która przesuwa rzeczywistość do innych sektorów spośród nieskończonej liczby wariantów przyszłości. Jeśli się wierzy w jakąś prawdę to ta prawda wpływa na przebieg przyszłości i zaprowadzi w inne rejony cały rozwój duszy, bądź całego kolektywu. To jest główny powód dla którego zeszliśmy na ten świat jako pionierzy, mieliśmy w odpowiedniej chwili wkroczyć i przestawić zwrotnice na tory powrotne do Źrodła bo tor, po którym biegnie dotychczasowy rozwój prowadzi do sektoru, w którym cywilizacja nie jest w stanie dalej trwać i upada jak poprzednie. Mamy pełne wsparcie całego Stworzenia, Gaja jest bardzo cenna, wiele w nią włożono pracy, kreatywnosci i oczywiscie milości. Ci którzy poczuli wołanie z wnętrza aby przyjść tu i wspomóc tą przemianę w tym czasie, dodając kolejny składnik do tej wielkiej energoinformacyjnej zupy, są tutaj, na miejscach, każdy z ustawionym budzikiem w odpowiednim momencie, zsynchronizowanym z całym wspaniałym planem powrotu do domu po długiej podróży. Oczyszczanie u wielu jest mocno w toku, warstwa po warstwie oczyszczamy nasze jaźnie, z pozostałości po przeszłych czasach, odzieramy się z masek, których używaliśmy do odgrywanych scen. Wielu tak sie spodobały stare role, że pragną je grać jeszcze i jeszcze, a inni się nudzą i już chcą przejść do następnego aktu, często się nawet tym faktem frustrują, że inni w tyle daleko jeszcze, ale to efekt tego, że wystrzelili w niebo jak z procy, poczuli przedsmak nowego i pragną przyspieszyć jego przyjście, czasem nawet dość mocno ponaglając tych, którzy opóźniają „wycieczkę”. Wracając do umysłu, kochajmy go za jego unikalność, za jego unikalne widzenie i rozumienie, za jego często ujawniającą się nieroztropność i niedojrzałość oraz nadmierną ciekawość, kochajmy go i transformujmy, ewoluujmy razem z nim, w nim, nim.

  35. Izabela

     /  11 Wrzesień 2014

    Witam! Dziekuje za super spotkanie w Warszawie.Zostawiam numer telefonu dla przyjaciol. 534242404 – Asia, odezwij sie! Umowimy spotkanie w Wawie:) Izabela S.

  36. Miłosz czy idąc czyimiś śladami nie gubisz swojej drogi? Czy wiesz przynajmniej dokąd ktoś idzie jak za nim podążasz? Czy nie jest to tak, że mamy odnaleźć swoją drogę i prawdę serca?

    Czyż nie jest wielu pośród nas, którzy nie chodzą do okultystycznych świątyń, ale nie oddali w sobie drogi bogów kościoła?

  37. Joanna

     /  11 Wrzesień 2014

    Dziękuję Miłoszu za odpowiedź. Życzę Ci odnalezienia/przypomnienia sobie tego, czego poszukujesz w tych 40 dni. Pozdrawiam serdecznie!

  38. Miłosz

     /  11 Wrzesień 2014

    Dziękuję Joanno B,Agnieszko,jednak nie dam się wrobić w elaboraty,to nie jest moje marzenie. Wszystko,o czym pisałem jest na tej stronie i nie mam nic więcej do dodania, najlepiej poszukać w swoim wnętrzu.Jezus potrzebował 40 dni w odosobnieniu,by dojść do swej prawdy,Budda medytował 49 dni bez przerwy,ja idę w ślady Jezusa,znikam na 40 dni.

    Joanno,przepraszam,ale nie chcę odpowiadać na prywatne pytania na tej stronie,to po pierwsze,a po drugie,nie ma się czym chwalić,zajmuję się tematem dopiero od trzech lat,wszystkiego się uczę tak,jak my wszyscy,chociaż niektórzy mówią,że to nie jest nauka,a jedynie przypomnienie i to musi być prawda,cały czas mamy w sobie to wszystko,to tylko czeka na nasze odkrycie, przypomnienie i znowu, nasz wolny wybór,kiedy to zrobimy.
    Dziękuję i pozdrawiam :)

  39. Agnieszka

     /  11 Wrzesień 2014

    Kolejny raz wdzięczność, którą odczuwam w sercu, skłania do wyrażenia tego na forum..Dziekuję Ci Grzesiu bardzo za pomoc,Adrianie za ,,Dar Rodziców,,a Tobie Miłoszu za wspieranie Nas sercem na Forum.Wszystkim za to że są…Pozdrawiam Was cieplutko.

  40. Dziękuję wszystkim za niesamowitą wspólną pracę w W-wie i za tak liczne przybycie, każdemu z Was

  41. Miłosz, zdumiewasz mnie zmianami w sobie. To wszystko jest niesamowite jak otwierając serce widzimy sami, a jak przy zamkniętym sercu umysłem analizujemy i ego szuka haka, udowadnia że to nie zgadza się, bo próbujemy uwolnić się z jego świata.

  42. JoannaB

     /  10 Wrzesień 2014

    Miłosz, bardzo ładnie piszesz, zgadzam się w 100%. Przyjemnie się czyta Twoje „elaboraty” :)

  43. Sławek

     /  10 Wrzesień 2014

    Tak Zbyszek , na czynach :)

Wypowiedz się

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s